Ta prawdziwa historia zaczyna się typowo, charakteryzuje wielu franczyzobiorców. Ale warto doczytać ją do końca...
Ta prawdziwa historia zaczyna się typowo, charakteryzuje wielu franczyzobiorców. Ale warto doczytać ją do końca... Maciek i Szymon to 30-kilku latkowie z Trójmiasta. 2 lata temu rzucili robotę w korpo. Mieli dość exceli, deadline'ów i targetów. Postanowili zmienić swoje życie. Zaczęli szukać patentu na siebie i pracę. Chcieli mieć własny biznes. Padło na gastronomię. Chociaż nie mieli o niej pojęcia. Rozważali różne opcje. Może kawiarnia? Może kanapkarnia? Stanęło na... lodziarni. Uznali, że ciekawą opcją jest franczyza. Zaczęli przeglądać oferty. I je porównywać. Jeden wydawał się ciekawszy od drugiego. Wszystkie obiecywały góry złota i błyskawiczny zwrot z inwestycji... Przeglądali sieć i porównując poszczególne propozycje natrafili na artykuł w jednym z portali na temat Wytwórni Lodów Prawdziwych "u Lodziarzy". Zafascynowała ich historia przedwojennego polskiego przepisu na lody, znalezionego na strychu domu po babci. Potem trafili na kolejny artykuł - o rozwoju franczyzy tej sieci. Później na jeszcze jeden. I kolejny. Koncept wyglądał atrakcyjnie. Równie dobrze wyglądała promocja lodziarni w społecznościówkach. Artykuły - jak sami przyznają - uwiarygodniły markę. A ciekawie prowadzony profil upewnił w przekonaniu, że to firma, z którą chcą się biznesowo związać. To było w 2015 roku. Dziś prowadzą 3 lodziarnie WLP w Trójmieście i kolejną w Grudziądzu, mają kilka riksz i jedynego w kraju Ice - Trucka - oryginalnego Citroena z 1969 roku, któremu nadali nowe życie i nowoczesne "wnętrza" wypełnione urządzeniami do sprzedaży lodów. Sieć WLP "u Lodziarzy" choć powstała w 2014 roku, dziś już liczy 50 punktów w całym kraju. Od początku istnienia sieci, opiekujemy się nią PR-owo, dbając o jej obecność w mediach. Do tej pory ukazało się przeszło 350 publikacji na jej temat. Wszystkie materiały prasowe, których efektem były artykuły, zostały przez nas przygotowane i przekazane dziennikarzom oraz wydawcom. Uczestniczyliśmy w otwarciu pierwszego punktu. To właśnie nasze materiały prasowe wysyłane dziennikarzom przeczytali Maciek i Szymon. To prowadzone przez nas wszystkie profile WLP (każdy punkt ma własny profil!) utwierdził ich w przekonaniu, że warto. Jesteśmy dumni i szczęśliwi, że możemy być częścią tej historii... Od 4 lat naszym klientem jest potentat na franczyzowym rynku - marka LodyBonano - największa franczyzowa sieć lodziarni w Polsce a od kilku miesięcy pracujemy też dla Makarun'a - największej w kraju franczyzowej sieci spaghetterii typu "take away". Teraz, chcielibyśmy podzielić się naszym bogatym doświadczeniem w prowadzeniu działań PR (public relations) ukierunkowanych na rozwój Państwa konceptu franczyzowego. Tak - specjalizujemy się w PR dla franczyz. Prowadzenie PR nie jest zarezerwowane dla wybranych. Marki takie jak LodyBonano, WLP "u Lodziarzy" czy Makarun - każda z nich była na innym etapie rozwoju gdy zaczynaliśmy z nimi współpracę. Nie zawsze były naj. Dziś są.
2018-01-16, 14:00
Ta prawdziwa historia zaczyna się typowo, charakteryzuje wielu franczyzobiorców. Ale warto doczytać ją do końca...

Maciek i Szymon to 30-kilku latkowie z Trójmiasta. 2 lata temu rzucili robotę w korpo. Mieli dość exceli, deadline'ów i targetów. Postanowili zmienić swoje życie. Zaczęli szukać patentu na siebie i pracę. Chcieli mieć własny biznes. Padło na gastronomię. Chociaż nie mieli o niej pojęcia. Rozważali różne opcje. Może kawiarnia? Może kanapkarnia? Stanęło na... lodziarni. Uznali, że ciekawą opcją jest franczyza. Zaczęli przeglądać oferty. I je porównywać. Jeden wydawał się ciekawszy od drugiego. Wszystkie obiecywały góry złota i błyskawiczny zwrot z inwestycji...

Przeglądali sieć i porównując poszczególne propozycje natrafili na artykuł w jednym z portali na temat Wytwórni Lodów Prawdziwych "u Lodziarzy". Zafascynowała ich historia przedwojennego polskiego przepisu na lody, znalezionego na strychu domu po babci. Potem trafili na kolejny artykuł - o rozwoju franczyzy tej sieci. Później na jeszcze jeden. I kolejny. Koncept wyglądał atrakcyjnie. Równie dobrze wyglądała promocja lodziarni w społecznościówkach. Artykuły - jak sami przyznają - uwiarygodniły markę. A ciekawie prowadzony profil upewnił w przekonaniu, że to firma, z którą chcą się biznesowo związać.

To było w 2015 roku. Dziś prowadzą 3 lodziarnie WLP w Trójmieście i kolejną w Grudziądzu, mają kilka riksz i jedynego w kraju Ice - Trucka - oryginalnego Citroena z 1969 roku, któremu nadali nowe życie i nowoczesne "wnętrza" wypełnione urządzeniami do sprzedaży lodów.

Sieć WLP "u Lodziarzy" choć powstała w 2014 roku, dziś już liczy 50 punktów w całym kraju.

Od początku istnienia sieci, opiekujemy się nią PR-owo, dbając o jej obecność w mediach. Do tej pory ukazało się przeszło 350 publikacji na jej temat. Wszystkie materiały prasowe, których efektem były artykuły, zostały przez nas przygotowane i przekazane dziennikarzom oraz wydawcom. Uczestniczyliśmy w otwarciu pierwszego punktu. To właśnie nasze materiały prasowe wysyłane dziennikarzom przeczytali Maciek i Szymon. To prowadzone przez nas wszystkie profile WLP (każdy punkt ma własny profil!) utwierdził ich w przekonaniu, że warto. Jesteśmy dumni i szczęśliwi, że możemy być częścią tej historii...

Od 4 lat naszym klientem jest potentat na franczyzowym rynku - marka LodyBonano - największa franczyzowa sieć lodziarni w Polsce a od kilku miesięcy pracujemy też dla Makarun'a - największej w kraju franczyzowej sieci spaghetterii typu "take away".

Teraz, chcielibyśmy podzielić się naszym bogatym doświadczeniem w prowadzeniu działań PR (public relations) ukierunkowanych na rozwój Państwa konceptu franczyzowego. Tak - specjalizujemy się w PR dla franczyz.

Prowadzenie PR nie jest zarezerwowane dla wybranych. Marki takie jak LodyBonano, WLP "u Lodziarzy" czy Makarun - każda z nich była na innym etapie rozwoju gdy zaczynaliśmy z nimi współpracę. Nie zawsze były naj. Dziś są.
Biuro prasowe dostarcza WhitePress
Copyright © 2015.  Dla dziennikarzy