Brzuch po ciąży. Reaktywacja
Kobiety po porodzie raczej nie tęsknią za latem. Boją się wyjścia na plażę, nie chcą pokazywać swego brzucha. Niewiele z nich wie, że dzięki fizjoterapii mogą szybko przywrócić mu formę, a nawet poprawić wygląd blizny po cesarskim cięciu. Terapia nie tylko pomaga dojść do siebie ciału, leczy też psychikę.
2018-02-28, 21:01

Babcie, z których niejedna przeszła kilka porodów, radzą, by po wygojeniu obwiązywać brzuch
elastycznymi, podtrzymującemu pasami. Doświadczone koleżanki podpowiadają: ćwiczenia i jeszcze
raz ćwiczenia. Radzących jest wielu, a kobieta po porodzie często czuje się zagubiona w nowej sytuacji
i nie wie co robić. Najlepiej zwrócić się do specjalisty, bo złe ”dobre rady” mogą bardziej szkodzić niż
pomagać.

- W pierwszej kolejności należy po prostu zaobserwować jak nasz brzuch wygląda po ciąży - mówi
Paulina Czajka, fizjoterapeutka z Ośrodka Rehabilitacji Armedis. - Mięśnie w tym okresie bardzo się
rozciągają. Pomiędzy nimi jest tzw. kresa biała, struktura łączno-tkankowa, która też ulega deformacji.
Często po ciąży zostaje po prostu dziura w brzuchu. Wtedy mówimy o rozstępie mięśni prostych
brzucha.

Pacjentka może to łatwo sprawdzić sama. Wystarczy ułożyć się na plecach z ugiętymi nogami, dłoń
położyć tuż nad pępkiem, w poprzek brzucha, z palcami skierowanymi do środka. Przy podniesieniu
głowy mięśnie powinny wypchnąć rękę. Jeśli ścisną palce to oznacza rozstęp mięśni prostych.
Pierwszym ratunkiem w takiej przypadłości jest terapia manualna. Fizjoterapeuta zaczyna od
rozluźniania mięśni brzucha, ponieważ wbrew potocznym opiniom, nie jest prawdą, że ich napięcie
oznacza, że są wydolne. Odpręża brzuśce, naciskami rozluźnia przyczepy. Pracuje pod żebrami, na
środku brzucha, na spojeniu łonowym. Dzięki temu mięśnie mają szansę zejść się na powrót.


- Jest to bardzo ważne także dla stabilności całego ciała, przede wszystkim dla utrzymania w dobrej
kondycji kręgosłupa - dodaje Paulina Czajka. - Przy rozstępie mięśni brzucha kobiety często uskarżają
się na ból pleców. Poza terapią w gabinecie, panie otrzymują także zalecenia do domu, aby same
mogły wykonywać pewne proste techniki manualne. Opracowujemy specjalnie plan ćwiczeń
izometrycznych, bo nie może to być jakakolwiek gimnastyka, np. popularne brzuszki.

Ćwiczenia najlepiej rozpocząć jeszcze w połogu, czyli przed upływem 6 tygodnia od porodu. I choć to
zazwyczaj dość nerwowy czas, kiedy szaleją hormony, warto przełamać barierę. Jeśli rany po porodzie
już się zabliźniły, warto wygospodarować chwilę, bo wtedy efekty są najbardziej spektakularne, brzuch
najszybciej wraca do formy. Oczywiście można też zacząć później, nawet po kilku miesiącach, ale
wówczas na ładny brzuszek trzeba dłużej i ciężej popracować.
Niewiele pań zdaje też sobie sprawę z tego, że fizjoterapia poprawia wygląd blizny, jaką pozostawia
poród przez cesarskie cięcie. Też dobrze jest zająć się tym jak najszybciej. Nawet kiedy występuje
jeszcze opuchlizna, można zacząć delikatne zabiegi, żeby przeciwdziałać zrostom. W tym celu warto
najpierw samodzielnie sprawdzić rozciągliwość blizny.

- Układamy palce na bliźnie i wciskam ją do środka, tak by uchwycić także te partie przeciętej skóry,
które znajdują się w niższych strukturach. Potem próbujemy ją przesunąć - instruuje fizjoterapeutka. -
Kobieta sama zauważa, że w którymś miejscu blizna jest mniej przesuwalna. W takim wypadku trzeba
się udać do terapeuty, bo taka niezmobilizowana blizna prędzej czy później daje dolegliwości bólowe
biodra, spojenia łonowego, czasami także pleców. Blizna może być odrętwiała, a masaż pozwoli
przywrócić właściwe czucie w obrębie cięcia. Wiele pań skarży się też, że po cesarskim cięciu ma uraz
do swojego ciała, szczególnie jeśli nastawiały się na poród siłami natury. Kiedy zaczynają jej dotykać,
oswajają się z nią, pokonują barierę psychiczną, a z czasem akceptują swoje ciało.

Wiele poradni rehabilitacyjnych, podobnie jak Armedis w Białymstoku, wprowadza do swojej oferty
zajęcia dla mam z niemowlętami. Kobiety mogą zadbać o swoje zdrowie i nie muszą ,,podrzucać komuś
malucha''. Dla dzieci to zaś pierwsza okazja do interakcji z rówieśnikami, co jest ważne dla ich rozwoju
społecznego. Na sesji zazwyczaj obecna jest też terapeutka dziecięca, z której porad mamy bardzo
skwapliwie korzystają. Kobiety otrzymują też wsparcie od siebie nawzajem. Chyba każda wychodzi z
zajęć w dużo lepszym humorze, widząc, że nie ona jedna zmaga się z takimi trudnościami, i że nie dla
niej jednej całym światem stał się nagle ukochany maluch.

KONTAKT / AUTOR
Janusz Mroczkowski
CEO
Agencja Publicum PR
501 03 58 53
POBIERZ JAKO WORD
Pobierz .docx
Biuro prasowe dostarcza WhitePress
Copyright © 2015.  Dla dziennikarzy